Lowrider.pl

Pierwszy polski portal poświęcony lowriderom, customom i hot rodom
Teraz jest Pt gru 13, 2019 5:21 am

Strefa czasowa: UTC + 1




   [ Posty: 44 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona
Autor Wiadomość
Napisane: Wt gru 11, 2012 10:12 pm 
NOVICE MEMBER
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 20, 2011 7:27 pm
Posty: 73
Lokalizacja: W domu.
Tam to nie wiem, bo w tym roku termin nakladal sie z dirttrackiem tylko 70km stad, ale w Finsterwalde planuje byc.

Nie bede przycinal dachu bo to 29, przez te przetloczenia w przedzie obnizony dach w sedanie wyglada jeszcze bardziej debilnie niz w kupecie. Jak by byl 30-31 to bym sie zastanowil, ale chyba bylo by mi go szkoda.


Góra
   
 
Napisane: Wt gru 11, 2012 10:15 pm 
OG MEMBER LPLCC
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So paź 23, 2004 2:56 pm
Posty: 7745
Lokalizacja: Warszawa - Leoncin
Smokudg napisał(a):
Takie 10cm mniej by zrobiło dobrą robotę :)

Właśnie nie.. wszystkie maja obnizane ucinane dachy jeszcze z dziurą żeby łeb mógł wystawać. Wszystkie leżą na glebie i wszystkie wygladaja identycznie. Tylko po co. Teraz jest właśnie kozak :)

_________________
Chevy '64 Impala SS Rag Top Lowrider

Lakiery House Of Kolor / Felgi szprychowe Dayton Wire Wheels / Zawieszenia CCE

WWW.CUSTOM-SHOP.PL


Góra
   
 
Napisane: Wt gru 11, 2012 10:18 pm 
OG MEMBER LPLCC
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn mar 03, 2008 4:27 pm
Posty: 1676
Lokalizacja: Dą…browa Górnicza
Mi się tam podoba :)

Obrazek

Ale jak już pisałem nie moja fura :P I tak jest to już mój ulubiony temat w tym dziale. Czekam na update'y 8)

Gleby w rodach też nie lubię, ale delikatnie przycięty dach robi robotę. Nie mówię tu o zostawieniu 10cm na szyby ale o przycięciu o 10cm. ;)

_________________
"Wars come and go but my soldiers stay eternal" - Tupac Amaru Shakur

"On the seventh day God created the HEMI"


Góra
   
 
Napisane: Wt gru 11, 2012 10:26 pm 
MEMBER
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn lut 12, 2007 1:09 pm
Posty: 306
Lokalizacja: Gorzą‚łw Wlkp.
chyba mam problem z przekazywaniem myśli więc skrótowo
- auto fajne nawe bardzo
- nie malował bym rekina (strona plastyczna)
- dla balenko hot rod auto zmodyfikowne w celu szybszego niż fabryka jeżdzenia - tożsame z tunngiem tylko używane w innych latach więc kojarzone z innymi pojazdami

_________________
There is no replacement for displacement


Góra
   
 
Napisane: Wt gru 11, 2012 10:43 pm 
OG MEMBER LPLCC
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt kwi 27, 2010 4:07 pm
Posty: 427
Lokalizacja: Warszawa
Auto świetne pomysł na nie też mi się podoba, trzymam kciuki!!

_________________
"...Mówiąc gdyby nawet pękł tu wał,
to ja dalej będę sobie gnał"


Góra
   
 
Napisane: Wt gru 11, 2012 11:02 pm 
OG MEMBER LPLCC
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt paź 04, 2002 1:30 pm
Posty: 2721
Lokalizacja: W-WA
to jest najlepszy temat na tym forum od dawna. dzięki za kawał pięknej fotorelacji! normalnie można poczuć klimat tych 80 lat historii. aż się łezka w oku kręci.

_________________
riding this 'til the wheels fall off


Góra
   
 
Napisane: Wt gru 11, 2012 11:20 pm 
NOVICE MEMBER
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr paź 17, 2012 3:32 pm
Posty: 71
dyra- jak zdążę i dorwę swojego flata, to chętnie bym się z wami wybrał swoim shoebox'em!

_________________
Ford Capri mkIb 1972
Ford std 1949


Góra
   
 
Napisane: Śr gru 12, 2012 8:44 am 
MEMBER
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn lis 27, 2006 11:03 pm
Posty: 423
Lokalizacja: 100lica
Trefl napisał(a):
dyra- jak zdążę i dorwę swojego flata, to chętnie bym się z wami wybrał swoim shoebox'em!


koniecznie! to jest tysiąc kilometrów w jedną mańkę, więc pewnie nie jedna awaria nas czeka po drodze ;) (trzeba z tydzień urlopu wziąć :devil:) zawsze jeden drugiemu pomoże :piwko:

_________________
'53 bel air rat --> viewtopic.php?f=36&t=7403


Góra
   
 
Napisane: Śr gru 12, 2012 9:12 am 
NOVICE MEMBER

Dołączył(a): So maja 01, 2010 11:21 am
Posty: 57
Drynda spoko , ale tu jest Polska i jeszcze długo tu będą tylko trzy rody /i to chwilowo nie na chodzie lub na bazie ziła/

_________________
"Jadąc na motorze w ciągu 5 minut przeżywa się tyle, co inni przez całe życie."- Burt Monro


Góra
   
 
Napisane: Śr gru 12, 2012 9:27 am 
NOVICE MEMBER
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 20, 2011 7:27 pm
Posty: 73
Lokalizacja: W domu.
pib84 napisał(a):
chyba mam problem z przekazywaniem myśli więc skrótowo
- auto fajne nawe bardzo
- nie malował bym rekina (strona plastyczna)
- dla balenko hot rod auto zmodyfikowne w celu szybszego niż fabryka jeżdzenia - tożsame z tunngiem tylko używane w innych latach więc kojarzone z innymi pojazdami


Hmm... O morde duzo ludzi sie burzy. A ja od ilustam lat mam to w glowie, powoli robi sie mainstream, ale nie odpuszcze. Moja Granade tez trysnalem na czarno, bo chcialem, i po poltora roku wydaje mi sie ze jednak wiecej bym tak nie zrobil. Mozliwe ze morda mi sie tez odwidzi, ale auto bedzie docelowo czarne, i nie perla czy jak, tyklo calkiem normalny blyszczacy czarny jak nakazal Henryk Ford.

Co do twojej definicji hot roda. Do paradowania w kapeluszu to tego auta nie buduje. Jezeli hot rod to auto zbudowane przez wlasciciela tak zeby jezdzilo szybciej niz fabryka to juz mieszcze sie w twojej definicji.

Zmienilem gaznik, bedzie mial inny wydech niz ma teraz, inny zaplon, kiedys bedzie mial inna glowice z wieksza kompresja, ale to ostatnie akurat na razie ino dumanie. Odkrece ile sie da, zderzaki, klapa silnika, juz sobie gdzies leza, a blotniki niestety beda musialy poczekac do przegladu, bo w tym kraju jezdzenie bez nie jest legalne, ale przez to ze nigdzie nie jest spisane jak bardzo niedobrze jest jezdzic bez, jedyne co smerfy moga zrobic to wyslac cie autem do domu i kazac przykrecic, ewentualnie w ciagu 2 tygodni stawic sie z blotnikami na komisarjacie zeby mogli sobie popatrzec. Ale oni wiedza ze itak odkrece, dlatego trzeba trafic na debila ktory ma cos do ciebie zeby rzeczywiscie popadnac w jakies tarapaty.

Tak czy siak, waga = predkosc. Same blotniki w A waza 250 kilo, to cwierc tony zelaztwa ktore to auto musi wlec 40 kucami (o ile sie ich tyle zostalo). Prawda jest taka ze jak sie znajdzie dosc dluga prosta, jak sie ma wiatr od tylu, jak ta prosta ma chocby najmniejszy spadek, i jak siedzac w aucie pchasz pedal gazu objema nogami krzyczcac "DAAAAAWAAAAAAJJJJ KUUUUURRRRRRRRRRRWAAAAAAAA!" to taki nie zmodyfikowany A potrafi pojechac te 95-100. Moim celem jest osiagniecie tej predkosci bez wiekszego wysilku, i mysle ze sie uda. Wiecej niz stowy nie wyciagnie w orginalnym setupie (4 cylindry - 3 biegi - przelozenie), bo te Flatheady kreca do jakichs 2100 obrotow, i dopiero kombinowanie z innymi tlokami, glowicami, zaworami, i czym jeszcze poprawia osiagi na tyle zeby costam wycisnac.

Ten samochod ma sie scigac na dirttracku, ma mi sprawiac frajde, zawiezc mnie czasem do roboty, i ma oddawac ducha lat 40, ma byc zmontowany wedlug tej starej i juz nie waznej logiki, tanio, ale z pomyslem, a nie zapierdalac na hajwaju 150km/h i zawstydzac gosci z Golfa Cabrio.

Co do zcinania dachu i innego motoru, tak, podwyzszylo by osiagi, co sie bedziemy czarowac, jazda takim autem to jak sciganie sie tosterem, ale jak widac nie tylko na tym forum, ale i na innych, ludzie kupuja auta (czesto tak spodlone ze odbudowa nawet na rat roda gowno sie oplaca), rozkrecaja bo znalezli gdziestam w jakiejs gazetce zdjecia czegos, i potem zostaje zapal i kupa rdzy (patrz pierwszy akapit mojego pierwszego postu), bo nikomu nie chce sie skladac wszystkiego do kupy. Dlatego nie bede rozcinal fantastycznie zachowanego 80 letniego auta tylko zeby podpasowac sie pod jakies trendy, a bede najpierw nim jezdzil. Mam 31 lat, jeszcze kupe czasu zeby sobie zmontowac ten samochod w jakis inny sposob. I ja nie potrafie spac, i ja mam jakies wariackie plany na daaaaaaaleka przyszlosc, ale ostatnie 8 lat praktyki ze starymi autami pokazalo ze osobiscie itak nie potrafil bym zrobic wszystkiego na raz, bo na zapale i kupie czesci by sie skonczylo. Mam jescze 5 aut, i wszystkie czegos chca, a ja nie tylko samochodami zyje, i czasem tydzien mi sie nic nie chce przy nich robic i biere Aygo mojej dziewczyny bo tam trzeba ino przekrecic kluczyk i jak sie cos zpieprzy to warsztat umie zbudowac na nowo.

Sam motur to moje widzimisie. Hot Rod to nie koniecznie V8. Pierwsze auta zmodyfikowane w ten sposob pojawily sie juz pod koniec lat 20(!), kiedy nawet terminologia "Hot Rod" nie istniala. Mowiono na nie Gow Job, albo Hot Iron, i wcale nie mialy V8, bo ogolnie dostepny Flathead pojawil sie dopiero w 1932 roku, w nowiutkim samochodzie Forda, dlatego dla takiego jak ja w 1932 roku, Flathed byl nawyzej marzeniem, i nie mogl bym sobie pozwolic na zamontowanie go w moim starym gracie przez nastepne 10 lat zanim pierwsze auta masowej produkcji z V8 nie wyladowaly by na szrocie.

Jeszcze w latach 50 Winfield produkowal i sukcesywnie poprawial konwersje do Fourbangerow, czy to glowice, przerobki na gornozaworowe silniki, albo doublespark, albo potrojne gazniki i cotam jeszcze. Wiekszosc tych aut to byly oczywiscie roadstery, nie dlatego ze najladniejsze, tylko dlatego ze najlzejsze. Kupety i sedany pojawily sie na wyscigac o wiele pozniej.

Taki Ed Iskenderian, i jego La Cucaracha, moze nie najbardziej znany hot rod na tym swiecie, ale napewno jeden z najstarszych, ktory dzis wyglada dokladnie tak samo jak 70 lat temu kiedy zostal zbudowany, czyli tak:

Obrazek

Na samym poczatku tez wcale nie mial V8 w przedzie...

Obrazek

A i dzis Forbangery sa w niejednym aucie...

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

itd.

Wlasnie moje kretynstwo i jakis durny wymysl ze Hot Rod to pociety stary Ford, i mala wiedza o tym jak to sie wszystko zaczelo, dlaczego, i po co, jest powodem tego ze dopiero skladam, a nie "juz jezdze", bo balem sie, balem sie porozcinac starego auta, szukania silnika, wzmacninaia ramy, przebudowy na hydrauliczne hamulce. A przeca nik nie bedzie sie ze mna klocil ze na tych zdjeciac sa klasyki a nie hot rody.

Zebym nie byl takim skonczonym kretynem to 3 lata temu kupil bym to:

Obrazek

I na tym zdjeciu to byl bym ja:

Obrazek

I zaluje Panowie. Zaluje jak najbardziej moge. Bo mialem sprzedac swoje kombi zeby zaplacic za czarnego, i nie zrobilem tego. Jak kupilem sobie Cadillaca to itak sprzedalem kombi, i dzis zaluje. Zaluje ze sprzedalem kombi, ze nie kupilem czarnego tylko dlatego ze myslalem wlasnie jak duzo ludzi, ze hot rod to auto z chopem, V8 i plaskie, cos czego nie potrafil bym zrobic temu biednemu A. Ktos go teraz restauruje, zdarl z niego tak fantastyczna orginalana patyne, nalozy lakier na bazie wodnej... Plakac sie chce.

Z drugiej strony, mam tego grata, i tu znowu nie jest mi szkoda go kiedys polakierowac, a moze skusze sie na inna bude... Swego czasu mialem pewien pomysl...

Obrazek

Obrazek

(pierwsze to model, drugie to fotoszop)

Bude znalazlem, niestety, jest nadal przykrecona do reszty auta, a kto chce podwozie od Forda T z 1923 roku?


Góra
   
 
Napisane: Śr gru 12, 2012 9:51 am 
OG MEMBER LPLCC
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So lis 15, 2003 10:18 pm
Posty: 2026
Lokalizacja: ciechanów/w-wa
Bardzo fajne auto, bardzo fajny wątek. Adas gratuluje, oprócz samochodu merytoryki jaką tu wprowadzasz, a której często brakuje. Dobrze się to czyta

_________________
Pontiac Grand Prix LJ 1978 "elGreenGo"


Góra
   
 
Napisane: Śr gru 12, 2012 10:12 am 
MEMBER
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn lut 12, 2007 1:09 pm
Posty: 306
Lokalizacja: Gorzą‚łw Wlkp.
kurde też chciałbym coś napisać długiego ale generalnie od poczatku myślę to samo i tak samo więc nie mam co pisać tym bardziej że nie widzę punktów spornych i zpalnych. Skoro są i mody silnika i lightweight stage 1 no to w sumie on ci jest hot rod w "mojej definicji".... na poczatku odniosłem poprostu wrażenie że chodzi tylko o zgubienie maski z błotnikami i namalowanie papy a wtedy było by mi zamało żeby nazwać to racjonalnym tuningiem a raczej artystyczną wizją .... coś jak przedwojenne końcówki na wydech i wlot na maskę z tworzywa. A może poprostu zabolało mnie że zbieraniny ziłów szykanujesz bo sam taką robiłem ... ale jestem jednym z tych co im "zapału" zabrakło .... człowiek jest jednak małostkowy..... ;) peace

_________________
There is no replacement for displacement


Góra
   
 
Napisane: Śr gru 12, 2012 10:31 am 
NOVICE MEMBER
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 20, 2011 7:27 pm
Posty: 73
Lokalizacja: W domu.
I z Zila mozna cos zrobic. To nie byl atak, a raczej takie plakanie, bo tu jest cztery strony Hot Rodow i Kustomow, a skonczone sa moze cztery, piec (czytaj jezdzace), niestety wiekszosc tematow juz na pierwszej stronie "zdycha", i temat konczy sie na zdjeciach do fotosika na ktorych jest kabina czegos, pomysl na silnik, i fajny hot rod czy lowrider w avatarze.
A ja chce miec jezdzacego, a potem bede sie dalej martwil jakimis modyfikacjami wssanymi z palca lewej reki i snul plany co zrobic zeby "costam".

Jak pisalem, jak chcesz w takim aucie V8, to trzeba go znalezc. Jak na moje rozumowanie potrzeba mi Flatheada, Cadillaca z najpozniej 59, lub 3 Chevy, czy Hemi z DeSoty albo Krajslera czy Playmausa z lat 50tych. Wszystko dosc kosztowne. A jak juz wsadzisz to trzeba zboxowac rame, niema mocnych, wtedy trzeba przerabiac hamulce, bo na mechanicznych daleko zajedziesz, ale nie specjalnie sie zatrzymasz. O ile dziadkowie dookola mnie zatrzymaja taka furmanke z 90 sila swoich nog, to z 120 bedzie problem. Dalej trzeba wyciac firewall, trzeba przerobic uklad kierowniczy, wishbony, chlodnice, wal, najlepiej i tylna os od trucka itd. To nie wsyzstko dolaresy, a i czas. Czas gdzie auto bedzie stalo rozbebeszone i nawet jak bym mial te wszystkie graty, to itak nie dalo by sie zlozyc do kupy w trzy dni. Ja wiem ze Bob Bleed zbudowal hot Roda w 24 godziny, a Chip Foose odbudowywuje smieci na miare Bel Aira z dzialu jeden wyzej w tydzien, ale ja po namysle zrobie jak sobie ubzduralem i bede krecil kolkiem tego auta na wiosne, a nie za 3-5-10 lat.


Góra
   
 
Napisane: Wt gru 18, 2012 11:44 pm 
OG MEMBER
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt gru 16, 2008 2:34 am
Posty: 1674
zajebisty ford
na szpryhach juz nie dalo rady sie kulac?

_________________
http://www.facebook.com/devilkaztomz

kaztom&rodz garage


Góra
   
 
Napisane: Śr gru 19, 2012 7:23 am 
NOVICE MEMBER
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 20, 2011 7:27 pm
Posty: 73
Lokalizacja: W domu.
Dalo by. Ale mialem wybor, albo opony do szprych, albo stalowki razem z oponami. Szukalem wszystkiego na raz, trafily sie stalowki to bralem, i nie zastanawialem sie. Pozatym mysle ze przez to ze auto nie bedzie wielce zmieniane procz odkrecania blotnikow i zderzakow, to przez te szprychy bedzie wygladac jak zaniedbany A ktoremu brakuje czesci, niz Hot Rod czy Hop Up. Na stalowych moglem tez dobrac sobie opony, w przedzie mniejsze, w tyle wieksze, i auto bedzie mialo automatycznie rake, cos czego w tym setupie szprychami nie da.


Góra
   
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
   [ Posty: 44 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL