Budujemy Radical Hoppera - cz.2 Przednie wahacze i kielichy
Wpisany przez ALPAChino 03 marca 2011
Idąc za ciosem po wzmocnieniu belki bierzemy się za przeróbkę przednich wahaczy i kielichów. Po tym zabiegu będziemy mieli niemal gotowy przód ramy.
Pierwszym krokiem będzie wymierzenie dokładnego położenia mocowań górnego i dolnego wahacza. Jest to konieczne, gdyż wszystkie cztery mocowania muszą zostać usunięte i wspawane na nowo po zakończeniu operacji. Najpierw zaznaczamy na ramie specjalnym markerem gdzie znajdują się mocowania, następnie przepuszczamy przez ich oczka pręt gwintowany o skręcamy mocno z każdej strony nakrętkami. Dzięki temu możemy od razu przystąpić do wycinania mocowań, które nie będą przesuwać się względem siebie.


Po wycięciu mocowań wahaczy czas dobrać się do kielichów od spodu. Na wstępie muszę przypomnieć o konieczności pozostawienia w kielichu otworu o średnicy 3cm (dokładnie 2,88cm). Będzie to otwór, przez który ma wychodzić cylinder hydrauliczny. Gdy zapomnimy o wspomnianym otworze możemy się nieźle namęczyć z dorobieniem go w ramie, której górna ściana będzie miała dobre 2,5cm grubości.

W kielich od spodu wspawujemy dokładnie spasowany krążek o grubości 0,8-1cm. Jego zewnętrzna średnica musi na styk pasować do wgłębienia kielicha, średnica wewnętrznego otworu w krążku musi być dokładnie pasowana do grubości cylindra hydraulicznego, który będzie przez niego przechodził czyli wspomniane już 2,88cm (nie tak prosto wymierzyć na milimetry dlatego trzymajmy się 3cm i ani mm więcej). Jak w naszym wypadku wyglądał krążek przedstawia poniższe zdjęcie.

Po mocnym wspawaniu ciągłym spawem wspomnianego krążka czas na utworzenie ścianki kielicha. Posłuży nam do tego zrolowana dokładnie na wymiar na giętarce blacha 0,8cm.

Oczywiście wszystko łączymy spawem zarówno z zewnątrz jak i od środka kielicha. Każdy punkt styku musi być zespawany - dzięki temu wzmacniamy kielich w każdej płaszczyźnie. Często się widuje, że Lowridery startujące na "hop competition" mają takie kołnierze wychodzące z górnych przednich kielichów. Z jednej strony jest to super pomysł - sprężyna siedzi dokładnie w swoim kielichu i niemal nie jest w stanie wyskoczyć. Z drugiej jednak strony jest to mało praktyczne. Zdecydowanie utrudnia montaż sprężyn i ich ewentualną wymianę. Dlatego w naszym wypadku ucinamy kołnierz 1cm powyżej poziomej ściany ramy. Na poniższym zdjęciu widzimy efekt po dospawaniu mocowania oraz dolnego wzmocnienia ramy w postaci blachy 0,6mm. Można również zauważyć wpasowany już cylinder (widoczny jest cup przykręcony do cylindra) oraz nowe mocowanie dolnego wahacza. Bez obspawania ramy w okół nie możemy dospawać mocowań wahaczy. Kompletnego obspawania ramy będzie dotyczył kolejny artykuł.

Gdy już dopasujemy tak jak wyżej nowe mocowanie dolnego wahacza, można odwrócić ramę i przejść do górnego mocowania. Górny wahacz jak i jego mocowanie przekonkretnie dostają po kościach podczas wysokich skoków na hopping springsach. Są to elementy bardzo narażone na "kontuzję". Jak w dolnym tak i w przypadku górnego mocowania dopasowujemy je. Najważniejsze jest by zarówno lewe jak i prawe były umieszczone w identycznym miejscu. Musi to być wykonane co do milimetra, gdyż przy niewielkich odchyleniach pojazd będzie się krzywo poruszał a jego podskoki również mogą być nierównomierne czego efektem będzie przesuwanie się na bok po każdym odbiciu od ziemi.

Gdy mamy dokładnie wymierzone, gdzie ma znajdować się wahacz, spawamy jego mocowanie. Poniższe zdjęcie ukazuje najlepszy sposób budowy mocowania górnego wahacza. Sposób ten jest zdecydowanie wytrzymalszy niż np ponowne dospawanie oryginalnych mocowań oraz wzmocnienie ich. Tak uzyskujemy dużo większą sztywność i wytrzymałość (dzięki grubości blachy z jakiej wykonane jest mocowanie oraz wzmocnieniom poprzecznym).

Gdy mamy już oba mocowania wahaczy możemy przypasować górny jak i dolny wahacz oraz połączyć zwrotnicą. Gdy będzie wszystko jak należy pozostaje nam jeszcze wzmocnić mocowania dolnych wahaczy, gdyż wyglądające tak jak 3 zdjęcia wyżej nie wytrzymają zbyt długo. Trzeba zrobić to naprawdę solidnie, np tak:

Jeśli przemęczyliście się przez cały artykuł to muszę z radością oznajmić, że uzyskaliśmy w taki oto sposób wzmocnione, głębokie górne gniazda przednich sprężyn oraz właściwe mocowania przednich wahaczy. Muszę Was jednak zmartwić. Jeszcze nie kończymy.
Żeby rama nie została rozgrzebana bierzemy się za przednie wahacze. W teorii wygląda to tak - bierzemy górne wahacze, przedłużamy o 1,5" i wzmacniamy. W praktyce jest już inaczej. Pamiętacie jak rozcinaliśmy belkę pod silnikiem i zmienialiśmy jej kąt? Taki zabieg przesunął nam mocowania górnych wahaczy nieco w bok a dolnych do środka. Licząc na oko powinniśmy zrobić tak jak robi to 3/4 osób za oceanem - górne przedłużyć o 1" i dolne 1". W taki oto sposób +/- osiągamy pierwotne odchylenie górnych wahaczy o 1,5". Takie ustawienie kół (mówią o kącie \ / ) jest konieczne w hopperze. Odciąży górne wahacze i mocowania, zmieni przenoszenie obciążeń.
Przy takiej rzeźbie jakiej się podjeliśmy ciężko wyliczyć czy wahacz przesunie koło bezwzględnie 1" czy 1,4". Trzymajmy się schematu. Zawsze lepiej odchylić zwrotnicę o te 0,5" więcej niż mniej. Jednak odchylenie powyżej 2,5" nie przyniesie żadnego pozytywnego efektu a może być wręcz odwrotnie. Dobieramy się więc do wspomnianych wahaczy. Ustalamy rozstawienie wahacza - nie po to zrobiliśmy jego mocowanie żeby teraz nie pasował. Po ustaleniu rozstawienia rozcinamy ramiona i najzwyczajniej wpasowujemy tam 1,5" (3,8cm) pasek blachy.

Gdy mamy tak przedłużone oba ramiona wahacza najzwyczajniej obspawujemy go blachą 0,6 - 0,8mm. Robimy to od góry, po bokach a także od spodu wahacza. Nie można zostawić nie wzmocnionego miejsca, gdyż przy wzmocnionej reszcie - będzie to najsłabszy punkt wahacza, nie odporny na wygięcia i złamania. Wzmacniamy również miejsce gdzie znajduje się sworzeń kulisty (ball joint). Wszystkie zabiegi wykonujemy na wymontowanych ball jointach. Z resztą stare i tak idą do śmieci...
W wahaczach również musimy pogłębić otwór pomiędzy ramionami. Można wyciąć go dość głęboko - lepiej żeby był zbyt duży niż żeby przy opadaniu samochodu na ziemię pogiął nam cylindry.

No to w sumie górne wahacze gotowe. Oczyścić, zabezpieczyć, pomalować (ewentualnie wychromować) i zrobione. Bierzemy się za dolne. Wybijamy dolny swożeń kulisty i spawamy. Dolne wahacze są za razem dolnym kielichem sprężyn. Trzeba je pogłębić żeby sprężyna siedziała głęboko. Cała musi się mieścić w swoim gnieździe. Ramiona dolnego wahacza również ustalamy - pamiętajmy, że przedłużamy go o 1 cal. Po ustaleniu ramiona również rozcinamy i przedłużamy tak samo jak w wypadku górnych wahaczy, następnie obspawując.

Pogłębiony, wzmocniony, gotowy do montażu dolny wahacz wygląda tak jak na poniższym zdjęciu. Bardzo ważne jest żeby gniazdo sprężyny miało bardzo mocne dno i boki. Sprężyna hoppera to śmiercionośna broń.

Montujemy teraz nowe sworznie kuliste. Jest to bardzo ważny element. W Lowrideringu używa się tzw. "unbreakable" ball joints firmy NAPA - nr części 260-1091 (sworzeń górnego wahacza - najbardziej narażony na zerwanie). Pamiętajmy żeby nabyć wcześniej te elementy, gdyż mogą być odrobinę większe niż seryjne i możemy napotkać się na problemy z ich montażem.


Mamy kielichy, mamy mocowania, mamy wahacze. No to składamy wszystko do kupy.


No i zrobione. Oczywiście nic nie skręcimy zanim nie obspawamy całej ramy. Tą procedurę szczegółowo opiszę w następnym artykule. Tak wzmocnione kielichy, wahacze i ich mocowania muszą godnie przeciwstawić się założonym na początku cyklu 100" hopkom naszego pojazdu. Chciał bym przypomnieć o konieczności zakupu wspomnianych sworzni kulistych - najlepiej 2, 3 kompletów. Jest to bardzo narażony element i bywa tak, ze pęknie w najmniej oczekiwanym momencie. Warto mieć zapasowy komplecik przy sobie ;) I to nie jakiegoś dziadostwa a prawdziwe "unbreakable".
Zdjęcia:
Bayron "Outhopu" Newby
SpeedShop
ALPAChino
Ostatnia relacja
| Whiskey Cafe - część 2 |
|
Film
| Boyz n the hood (1991) |
|
Muzyka
|
Ostatnio dodane
Najnowsze video
Kalendarz imprez
Ostatnio komentowane
- 1979 Chevrolet Monte Carlo - HeavyClassic Jak pieprzony crips ! damn pieknie auto !
- 1969 Cadillac Deville - Blue and Yellow czy to nie o tym lolosie mówili niedawno w teleexpresie?
- Ice Cube - I Am The West Damn! jak szukacie g-funku i całego gangsta underground to...
- 1979 Oldsmobile Cutlass super auto mam takie same tylko 5.0 v8 ful opcja-moge sprz...
Co na forum
- 22/02 23:00 OGŁOSZENIA - Allegro,eBay,(...)
- 22/02 17:41 Lakiery poliuretanowe na felgi
- 21/02 22:29 Sprzedam sporo czesci do warszawy m20
Reklama
Zgodnie z obietnicą prezentujemy drugą część zdjęć ze zlotu Whiskey Cafe z 08.08.2009 roku.
Historia opowiada o losach grupki czarnoskórych przyjaciół, mieszkańców South Central. Każdy z nich różni sie zdecydowanie łączą ich jednak wspólne problemy. Scenariusz i reżyseria John Singleton.
O'Shea Jackson'a chyba nikomu wchodzącemu na Lowrider.PL nie muszę przedstawiać. Znany wszem i wobec raper, producent, aktor i reżyser. Jeden z moich ulubionych jeśli nie ulubiony raper. Właśnie ukazał się jego najnowszy 10 album solowy.

Komentarze
dobra robota kierowniku :) czekam na kolejne:)ale tak bys sie nie przemeczal :)
W kwestii ścian kielicha można równie dobrze (i łatwiej) użyć dobrze dopasowanej rury. Ładnie ją naciąć (w jednym miejscu nie będzie pasowała za cholerę) i tyle. Fota http://images39.fotosik.pl/678/e39081bf121d9192med.jpg